Tuesday, 5 March 2013

Be my inspiration #2. Zielone jest dobre.


Kiedy mam coraz mniejszą ochotę na jedzenie chleba, miski ciepłej owsianki z korzennymi owocami czy kolejnej porcji imbirówki, jedno jest pewne: w moim organizmie na dobre zagościła wiosna. Nie mam ochoty na obfite posiłki, coraz częściej spoglądam w kierunku pomidorów, szczypiorku, rzodkiewki, natki pietruszki, kiełków i zieleniny. Odświeżam siebie oraz blog. Zniknęła tabelka z ilością osób śledzących, zniknęło okienko z liczną fanów na FB. Znikną kolejne rzeczy, pojawią się nowe. Chęć na potrawy mięsne ustępuje warzywom i rybom, najczęściej gotowanym na parze lub pieczonym. Kromka chleba nie pokrywa się grubą ilością masła, na śniadanie pijemy koktajle, a na obiad rządzi kasza. Lubię ten stan. Lubię czuć się lekko. Lubię rozpieszczać swój organizm i dostarczać mu porcję porannych witamin. Po zimie jestem wymęczona. Ciężko mi wstać z łóżka i jestem senna, chociaż za oknem 14C i pełne słońce. Pozostaję jednak przy jednej porcji mocnej kawy dziennie, a resztę uzupełniam kawą zbożową. Napiszę o niej niebawem. Chcę rozruszać swój organizm. Wiem, że od dzisiaj będzie ze mną ćwiczył i spożywał kolejne dawki świeżych owoców. Wokół mnie jest tyle inspiracji, że będę czerpać z nich garściami.

Album Birdy. Jak dla mnie dojrzały geniusz zamknięty w ciele bardzo młodej Dziewczyny. Przepiękny głos i naturalnie wrodzona skromność. Mogłabym słuchać bez końca.

The poetry of material things. Czyli ponownie po nitce do kłębka. Na Pinterest zobaczyłam to cudo i postanowiłam odwiedzić źródło jej pochodzenia. Bardzo inspirujące zdjęcia, pokazujące piękne rzeczy i piękne życie.

Fstoppers. Czyli o fotografii wszystko i nic. Świetne porady, śmieszne recenzje w postaci zabawnych filmików i spora dawka wiedzy. Lubię.

Laura Makabresku. Trafiłam na Jej stronę i od razu stamtąd uciekłam, ale jednocześnie nie mogłam przestać o niej myśleć. Te zdjęcia są mroczne, niepokojące, pachnące bólem i cierpieniem. Przyciągają jak magnes i śnią się po nocach.

Anna Ådén. Patrząc na Jej fotografie, nie mogę uwierzyć że ma dopiero 25 lat. Jej fotografie są dojrzałe, skupione, relaksujące. Pełne ciepła i przyjacielskie. Wiele nauczę się od Tej młodej Dziewczyny.

Playworkcreate. Przepiękne torebki z filcu połączonego ze skórą ekologiczną. Nie cierpię wydawać pieniędzy na buty, ale torebek mogłabym mieć całe mnóstwo. Ech.

Harel. Czyli jak dla mnie najlepszy i jeden z najbardziej profesjonalnych blogów modowych. Lubię Harel za styl pisania, za wyprzedzanie moich ciuchowych poszukiwań i za to, że sprawia wrażenie bycia normalną dziewczyną sąsiedztwa.

Zmalowana -The art of Makeup. Nie jestem wielką fanką tapetowania swojej twarzy i tego typu filmiki omijam zazwyczaj szerokim łukiem, ale ta Dziewczyna wpadła mi w oko. Jest naturalna (chociaż czasem robi 'dzióbki' do kamery, ale staram się Jej to wybaczyć), dzięki Niej odkryłam kilka polskich kosmetyków i nauczyła mnie jak konturować twarz. Coś w Niej jest, co sprawia że wracam do Jej kanału na YT.
Ola - dzięki za namiary!

Abs P90X (Part I & Part II). Zapomnij o 6tce Weidera. To cudo wyrzeźbi Twój brzuch znacznie lepiej i zmęczy Cię do granic możliwości.

Rawforbeauty. Jak jeść naturalnie i w zgodzie z naszym organizmem. Trafiłam na tą stronę gdy szukałam przepisu na domowy syrop na kaszel. I znalazłam aż trzy. Przeglądając kolejne, wsiąkłam w posty jak woda w gąbkę.

BBC Goodfood Magazine. Magazyn, który kocham mocno i nieprzerwanie. Za całokształt, a ostatnio za przepis na bezglutenowe ciasto marchewkowe, które mam ochotę zrobić nieco po swojemu.

Magazyn KUKBUK oraz SMAK. Oba apetyczne do granic możliwości. SMAK nieco hermetyczny, pokazujący świat jakby zza przydymionego szkła, KUKBUK otwarty dla blogerów, kipiący kolorami i smakami. Każdy z nich lubię za coś zupełnie innego, a porównywanie ich do siebie uważam za mocno krzywdzące dla obu czasopism.

Blog Weganie i ich przepisy na mleko roślinne. Za mną mleko sojowe oraz sojowo-kokosowe. Dziś wieczorem moczę migdały na mleko migdałowe, potem będzie orzechowe oraz słonecznikowe. Dzięki temu że otworzyłam się na blogi wegańskie i wegetariańskie, bezmięsne jedzenie staje się dla mnie coraz bardziej kuszące.

Zielony kolor. Na talerzu, w szafie, na nogach, na twarzy. Mam ochotę założyć zielone rajstopy, kupić zielone buty, zieloną biżuterię. Na twarz nakładam zieloną maseczkę, paznokcie maluję zielonym lakierem i jem wszystko co zielone. Jem garść pistacji, zielone kwaśne jabłka, szczypiorek, natkę pietruszki, kiwi, szpinak, młodą cukinię i pasty rybne z awokado.

ZIELONY KOKTAJL ŚNIADANIOWY
|1 duża porcja|

mały kubek jogurtu naturalnego, kefiru lub maślanki (użyłam jogurtu owczego)
100ml jednodniowego soku jabłkowego, niesłodzonego
1 bardzo dojrzały banan
1 dojrzały owoc kiwi
mały kawałek korzenia imbiru
garść liści młodego szpinaku
pół małego pęczka świeżej mięty
1 łyżeczka mielonych ziaren siemienia lnianego
pół łyżeczki miodu (opcjonalnie, nie dodawałam)

Wszystkie składniki umieściłam w blenderze i zmiksowałam na gładką masę.
Można koktajl podać z kostkami lodu lub rozcieńczyć mlekiem roślinnym, jeśli jest zbyt gęsty.

33 comments :

  1. Tylko nie zielone rajstopy:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja wczoraj zakupiłam zielony lakier do paznokci, liczy się? ;)

      Delete
    2. A czemuż to? :)
      Marta liczy się :D

      Delete
  2. mega pozytywnie nastawił mnie ten post. Popieram ideę wymiatania starych rzeczy i zastępowania ich nowymi!! Porządki porządki porządki!
    A co do zielonego - kocham rano zjeść kiwi z białym serem, pestkami dyni, siemieniem i jogurtem - polecam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kawwka dziękuję za przepis!! Do tej pory jadłam ser biały z tartą marchewką i orzechami, ale jak słusznie mówisz czas na nowe :)

      Delete
    2. To ja chętnie spróbuję Twojego! :)
      Z racji alergii na gluten jem do tego wafle ryżowe - mmm pyszka!

      Delete
    3. http://table-table.blogspot.ch/2009/11/orzechowo-mi.html tutaj jest przepis :)
      Mówię Ci pychota!

      Delete
    4. Dzięki! :)
      oczywiście ten koktajl widzę też u siebie w kuchni w sobotę rano:p sobota to dzień święty szlafrokowych śniadań!

      Delete
    5. twarożek z marchewką przetestowany, aczkolwiek z braku orzechów dosypałam więcej pestek:) potrzebowałam dziś duuuuużo pieprzu na smak :p bardzo fajnie wyszło;)
      kolejna próba będzie - z kaparami!

      pozdrawiam!!

      Delete
    6. :)) ja jem jutro na śniadanie!

      Delete
    7. jakieś fajne pomysły na parowar?

      używam od wczoraj!

      pzdr:)

      Delete
  3. Jestem w 100% za zielenią!!! Mam zieloną całą ścianę w salonie, dzięki temu zielono mi przez cały rok :) A co do torebek, może zainteresuje Cię ta stronka: www.brandia.pl. Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie wiem czy mam dziękować czy nie za ten link :P Jaka piękna biżu! Torebki również. Ech :)

      Delete
  4. Wiosna, wiosna! Czas na miany :). Ja wczoraj wysiałam zioła i czekam na kiełkowanie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. O tak to jeszcze przede mną :)

      Delete
  5. Pola, będąc licealistką zielony kochałam miłością dosłowna - zielone spodnie, zielone bluzy i bluzki, zielona opaska do włosów... Ach jaka ja byłam zielona... Dziś zielona sałata u mnie:)z łososiem i... aj.... no mniam...:)
    Koktajle tez miksuję, poranny był z borówką amerykańską odmrożoną( z ogrodu mojej m. oczywiście:))

    KUKBUK podoba mi się:) - a smak hmmm... bez smaku - jak dla mnie.

    Wytrwałości!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ewelinko :*
      Ryby, zielony kolor - chyba mamy dużo wspólnego nie sądzisz? ;)))

      Delete
  6. Fajny ten koktajl, zdrowy i idealny na początek wiosny, kiedy potrzebujemy dużo witamin.
    Zielone kocham jeść, ale w ubraniach zielonych nie jest mi do twarzy. ;)
    No i mięsko też lubię, więc nie zrezygnuję na pewno. Jednak kiedy jest dużo wspaniałych warzyw to oczywiście przedkładam je ponad mięso.
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  7. zielony kolor wybierają geniusze:) (tak mówił De Niro w "Poznaj moich rodziców") uwielbiam swój butelkowy lakier do paznokci:) wiosnaaa!

    ReplyDelete
  8. Zielony to kolor nadziei, pięknie nastraja - tak jak Twój koktajl:-) Rano to raczej nie mam weny twórczej, ale wieczorem albo w weekendy wypróbuję:-)

    ReplyDelete
  9. Tak, to już wiosna. W Szczecinie brudne przedwiośnie, w dodatku właśnie teraz warzywa są wściekle drogie. Ja na wiosnę mam odwrotnie niż Ty, wiosną nie wiem, co chcę. Jeszcze dwa miesiące i pewnie zachwycą mnie szparagi, młody szpinak, a potem pierwsze truskawki, ale obecnie wszystko jest takie... beznamiętne.
    Z tym mlekiem poniżej to ja nie wiem, jak jest. Ja uwielbiam krowie mleko, ogólnie nabiały mogę pożerać bez przerwy, a szklanka normalnego, nieuhatego sprawia mi autentyczną przyjemność.
    Tak sobie myślę, że z tym jak ze wszystkim, trzeba słuchać swojego organizmu i zachować umiar.
    Pozdrawiam ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pamiętasz o majówce? :)
      A maju będzie pięknie!
      I zgadzam się w 100% ze słóuchaniem organizmu. On wie co dla nas najlepsze :)
      Bizu!

      Delete
  10. Dawno nie piłam zielonego szejka a Twój wygląda bardzo smacznie. Zielono pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  11. świetna lista "inspiracyjna" i piękne zdjęcia, jak zawsze :)

    ReplyDelete
  12. och jak ja lubię Cię czytać... zielony to mój ulubiony kolor :) a Twoje logo teraz bardziej mi się podoba...
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  13. tak sie ciesze, ze znalazlam Twoj blog, na pewno bede tutaj czesto zagladac... mnie ten okres rowniez zawrocil w glowie na zielono, ale dzisiaj zrobilam wyjatek he he w piekarniku pasztet z czerwonej soczewicy i marchwi ... na sniadanie byla owsianka z sokiem z malin :)

    ReplyDelete
  14. A ja wczoraj zjadłam zielony groszek i brukselkę z miętą. Było mi bardzo wiosennie, a dzisiaj... Zaraz Jantek idzie odśnieżać chodnik. Jest BIAŁO, bardzo biało. Ciesz się tą 14 na dworze.

    ReplyDelete
  15. samo zdrowie:)
    cały tydzień piję różne koktajle z zieleniną i dobrze mi z tym:)
    pozdrawiam gorąco
    Marta

    ReplyDelete
  16. Cieszę się, że wpadłaś dziś do mnie na kawałek chleba orkiszowego:-), bo dzięki tym odwiedzinom wiem że istniejesz, że prowadzisz TAKIEGO bloga. Jak to możliwe, że ja go wcześniej nie znalazłam???
    Piszesz lekko i przyjemnie a zdjęcia robisz zjawiskowe.
    Uwielbiam czuć się zielono:-) a kiwi to jeden z moich ulubionych owoców. Twoja lista inspiracji jest wyborna:-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A jednak nic nie dzieję się bez przyczyny:-) to Sylwia z bloga kuchcikowo odwiedziła mnie a ja wchodząc na jej profil zobaczyłam Twój blog myśląc że to jej:-)

      Delete
    2. Po nitce do kłębka - dzięki komentarzowi znalazłam Twój blog i zobaczyłam jak piękne chleby pieczesz! :)

      Delete
  17. Ewelinko,
    Takie wiosenne porządki w organizmie bardzo by się przydały.
    Najfajniej się o tym czyta...
    Musze pomyśleć o jakiejś diecie odkwaszającej po zimie.
    Myślałam np. o jednym dniu w tyg. na samych owsianych płatkach czy coś...

    A i dzięki za taka dawkę inspiracji.:)
    za tyle nowych, ciekawych wirtualnych miejsc. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Toniu to jest bardzo dobry pomysł, planuję w przyszłym tygodniu tydzień koktajli śniadaniowych. Może się przyłączysz? :)

      Delete

Zostaw komentarz i zaskocz mnie!
Chamstwo, które z krytyką nie ma nic wspólnego, będzie usuwane.