Friday, 4 January 2013

Uwolnić rekina!

Różnica pomiędzy mną, a bardziej doświadczonym fotografem jest taka, że ten drugi fotografując szklane butelki założyłby na obiektyw filtr polaryzacyjny lub wiedziałby jak się ustawić, żeby uniknąć odbić. Jego strata :) Ja mam za to nalewkę porzeczkową, w które pływa tajemniczy, smutny rekin. Pojęcia nie mam co się w butelce w momencie robienia zdjęcia odbiło, bo na kolejnym zdjęciu rekin zamienia się w kolorową plazmę, by na jeszcze kolejnych całkowicie zniknąć.
Duchi jakieś rybie czy jak?

Przepis na nalewkę 'coming soon'!



65 comments :

  1. ja tak sobie myślę że to było ostrzeżenie jakieś ;P strzeż się pijąc tą nalewkę !

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale jak to :( :( :(

      :)))))))))))

      Delete
  2. A to Bestia musi być ta nalewka;) U mnie na tapecie filtracja wina... Degustacja młodego wina bardzo przyjemna;)
    Ściskam z Nowym Rokiem;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Samiuteńka robiłaś wino???? Mistrzyni! Daj skosztować :)))
      Serdeczności! :)

      Delete
    2. Nie;) ja tylko degustuję i oceniam. Sprawcą zamieszania jest mój Gero;) prawdziwy laborant;)))
      Co do częstowania innych, to musi jeszcze potrwać, ponieważ czeka go jeszcze jedna filtracja i siarkowanie:)

      Delete
    3. Szczęściara ;))))

      Delete
  3. A ja wolę Twoje zdjęcia, z odbiciami.
    Nalewka ma cudowny kolor.
    Ach!

    ReplyDelete
  4. Smutny rekin ♥ uwielbiam porzeczki, czekam na przepis :)

    ReplyDelete
  5. Pola, ale wiesz... bez rekina to już nalewka nie ta sama by była... ;-) Rekin to jednak dooobry dodatek. :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Małgosia pomyślę nad tym patentem :)

      Delete
  6. to na pewno była Lola! nie wiem jak, ale coś musiała wykombinować ;)

    ReplyDelete
  7. Gdyby były obawy że coś nie wyszło, można zepchnąć na rybkę:)) Ha! To jest dopiero mistrzostwo świata w fotografii! Takiego rekina utrafić!

    Tylko oko ma coś nie teges, przepite jakieś chyba;)

    miłego // k

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak już wpadł, to co tak o suchym pysku będzie tam siedział :)

      Delete
  8. Piękny kolor nalewki. Pyszna na pewno.
    A rekin jest uroczy. Szkoda,że poszedł sobie ;)
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wyrzuciłam go, bo za dużo popijał :D

      Delete
  9. piękny i rekin - mimo, że smutny i fantastyczna plazma:) - Kobiecemysli.pl

    ReplyDelete
  10. tylko taka nalewka to już nie dla wege;D

    ReplyDelete
  11. Bo wiesz.. rybka lubi pływać!

    ReplyDelete
  12. Ja tak sobie myślę ,że to bardzo mądry rekin , przypłynął , trochę popił i odpłynął ,ale pewnie jeszcze przypłynie na takie pyszności

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja się nie dzielę z rekinami, bo to za smaczne jest :)

      Delete
  13. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  14. On nie jest smutny. Popatrz dokładniej. On jest zalany! :D

    ReplyDelete
  15. rekin jak ta lala tylko szybko zmyka bo twierdzi ze nie fotogeniczny jest :) szczególnie po paru głębszych ;P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nachlał się i wychodzi taaaak? :)

      Delete
  16. Rekin jest zły, że mu błyskasz po ślepiach. Ale dobrze, rób tak, bo to ponoć najlepszy sposób na rekina :) Czekamy na przepis, z niecierpliwością :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam maleńkie opóźnienie, ale już już za chwilkę :)

      Delete
  17. Przyznaj się zrobiłaś nalewkę na rekinie. :)

    ReplyDelete
  18. Masz rekina! :) Przebiłaś w ten sposób każdego profesjonalnego fotografa:)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję weekend był zacny :) Mam nadzieję, że Twój również :)

      Delete
  19. Widziałam na FB :) Rekin jest świetny, znaczy, że nalewencja będzie mocna jak zęby rekina ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak rekin nie wychleje wszystkiego to może jakąś małą buteleczkę na jednego łyczka przytargam :)

      Delete
  20. Wygląda na nalewkę z czarnej porzeczki :-) Jeśli tak ,to szczerze polecam jeszcze tą z czerwonej porzeczki. Powiedzenie mówi bądź zdrów jak ryba ,czyli nalewka w tym wypadku też zdrowa :-)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ewinko będzie przepis dziś wieczorem. To mieszana na czarnych i czerwonych bo przed wyjazdem musiałam opróżnić zamrażalnik :)

      Delete
  21. Rekin wyszedl Ci jak zywy hahah. Świetnie to wyglada.A naleweczka tez pewnie nieziemsko dobra:) Aga

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pyszna że tak nieskromnie napiszę :)

      Delete
  22. Czekam na przepis! A rekin wyszedł uroczy :D taki smutny, że aż go szkoda!

    ReplyDelete
  23. To na pewno znak, musisz kupić sobie rekina:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tylko gdzie ja go będę trzymać?? :)

      Delete
  24. Bardzo dobrze napisałaś :) jego byłaby to strata! Wspaniale jest tak eksperymentować ;D mnie to czeka niebawem... przymierzam się do zakupu... aparatu :) nie mogę się doczekać!


    P.S. Droga Ewelinko, komentarz, który u mnie zostawiłaś to jeden z piękniejszych komentarzy jakie u mnie pozostawiono :) bardzo mi miło!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mała Mi będziesz robić śliczne zdjęcia, jestem tego pewna!
      :*

      Delete
  25. mmmm, nalewka musi byc ostrrrra ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nieee gdzie tam, leciutka..;))

      Delete
  26. Rekin klasa! Żaden filtr by mu nie poradził ;)

    ReplyDelete
  27. To tylko świadczy o tym jak zdrowa jest ta nalewka - ja codziennie łykam jakieś pigułki z wyciągiem z płetwy rekina czy coś w tym stylu, więc wydaje mi się, że spokojnie mógłbym zamienić je na Twoją nalewkę ;-) Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. A widzisz terapia Cioci Ewelina równie skuteczna a bardziej smaczna :)

      Delete
  28. musi to te duchi, bo zwid pijacki to też nie jest - butelki jeszcze pełne:)),
    u mnie na tapecie rokitnikówka rocznik 2011 - samo zdrowie:))
    pozdrawiam,
    Marta

    ReplyDelete
    Replies
    1. 2011!!! Jak udało Ci się tak długo wytrzymać? :)))))

      Delete

Zostaw komentarz i zaskocz mnie!
Chamstwo, które z krytyką nie ma nic wspólnego, będzie usuwane.